W drodze do Danii. To był późny wieczór około 21. Płynąc na północ wydłużaliśmy dzień. W autobusie oglądałem zachód słońca. Ze zdziwiniem zauważyłem, że zegar pokazywał godzinę 22. Białej nocy nie doświadczyłem, ale to zdecydowanie moje najdłuższe dni w życiu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz